
Moja Misja
Opowieść o powrocie do Siebie
Nie zawsze wiedziałem, że tym, co mam najcenniejszego do dania światu, jestem po prostu Ja.
Przez lata zgłębiałem techniki, metody, ścieżki duchowe, pracę z ciałem i energią.
To wszystko mnie ukształtowało. Ale pewnego dnia zrozumiałem coś, co wykracza poza wiedzę:
To nie technika transformuje.
To nie metoda uzdrawia.
To obecność.
Prawdziwa. Bez roli. Bez gry. Bez filtra.
Dziś nie „leczę” i nie „poprawiam”.
Nie gram roli mistrza, nauczyciela, terapeuty.
Jestem obecny.
Tworzę przestrzenie, w których ludzie mogą spotkać się z sobą naprawdę –
bez oceniania, bez przymusu, bez potrzeby bycia kimkolwiek więcej.
Nie oferuję gotowych odpowiedzi.
Nie noszę cudzych historii.
Nie tworzę metody.
Jestem Bramą.
Ludzie przechodzą przeze mnie do siebie – i to wystarcza.
Dotykam – nie tylko ciała.
Dotykam głębi.
Miejsc, w których ciało woła o prawdę, a dusza czeka na przypomnienie.
Pracuję poprzez ciszę, ruch, ogień, dźwięk i bezruch.
Nie używam jednej formy – słucham tego, co chce się objawić.
Czym naprawdę jest moja misja?
To nie jest zawód.
To nie jest rola.
To nie jest metoda.
To żywa obecność, która nie zmienia Cię – ale pozwala Ci wrócić do siebie.
To dotyk, który mówi więcej niż słowa.
To uważność, która nie ocenia.
To rytuał, który nic nie narzuca – tylko otwiera.
To przestrzeń, w której możesz po prostu być.
Dlaczego to robię?
Bo wiem, jak to jest być odciętym od siebie.
Bo wiem, jak długo można czekać, aż ktoś w końcu nas zobaczy – naprawdę.
Nie muszę błyszczeć.
Nie muszę być kimś więcej.
Już jestem Tym.
Jeśli te słowa poruszają coś w Tobie –
to znaczy, że właśnie wracasz.
Tak samo, jak ja kiedyś wróciłem.
–– Armin Chabzda